LUA
Analizy

Dlaczego sprawa w sądzie w Lublinie trwa 14 miesięcy?

Autor Marek Wiśniewski, Główny Arbiter·12 listopada 2024·5 min czytania

Zablokowane środki na koncie to dla firmy zator, który może położyć nawet zdrowy biznes. Według naszych analiz, średni czas oczekiwania na rozstrzygnięcie sporu gospodarczego w Lublinie przekracza obecnie 14 miesięcy. W Lublin Union Arbitrage sprawdziliśmy historię 47 postępowań, aby zrozumieć, dlaczego system państwowy działa tak wolno.

Gdzie ucieka czas w lubelskim Sądzie Okręgowym?

W 2023 roku obserwowaliśmy, jak wnioski składane do wydziałów gospodarczych w regionie lądują w kolejce, która wydaje się nie mieć końca. Pierwsza rozprawa wyznaczana jest zazwyczaj po 183 dniach od wpłynięcia pozwu, co już na starcie zabiera pół roku z życia przedsiębiorcy. W przypadku jednej z lubelskich firm transportowych, z którą rozmawialiśmy w październiku 2024, samo doręczenie odpisu pozwu do kontrahenta zajęło 74 dni. To nie jest wina urzędników, ale sztywnego systemu, który wymaga fizycznych potwierdzeń odbioru i skomplikowanych procedur pocztowych.

Każdy dzień zwłoki to brak możliwości obrotu kwotą 52 000 PLN, która utknęła w sporze o niezapłacone faktury. Jasne zasady gry wymagają, aby pieniądz pracował, a nie leżał w sądowym depozycie lub wirtualnej zawisłości. W sądach powszechnych wymiana pism procesowych trwa miesiącami, bo sędzia ma na wokandzie kilkaset innych spraw jednocześnie. W Lublin Union Arbitrage widzimy, że ten czas można skrócić o 78%, eliminując zbędną biurokrację i skupiając się na faktach, a nie na kruczkach prawnych.

Swoją drogą, wielu właścicieli firm w naszym regionie nie zdaje sobie sprawy, że odsetki ustawowe rzadko pokrywają realne straty operacyjne wynikające z braku płynności. Kiedy Twoje 84 000 PLN jest zamrożone przez 14 miesięcy, inflacja i utracone okazje biznesowe kosztują Cię znacznie więcej niż to, co zasądzi sąd w finale. Sąd to ostateczność, zwłaszcza gdy terminy gonią, a partnerzy biznesowi tracą do siebie zaufanie przez głupie procedury.

Jasne zasady gry wymagają, aby pieniądz pracował, a nie leżał w sądowym depozycie przez 14 miesięcy.
Gdzie ucieka czas w lubelskim Sądzie Okręgowym?

Pułapka biegłych sądowych i 6 miesięcy ciszy

Największym hamulcem w sprawach gospodarczych są opinie biegłych. W Lublinie na opinię rzeczoznawcy z zakresu budownictwa lub transportu czeka się średnio 162 dni. Analiza 47 spraw, które trafiły do nas po rezygnacji z drogi sądowej, pokazuje, że w 19 przypadkach biegły prosił o przedłużenie terminu co najmniej dwa razy. To paraliżuje proces, bo bez tej jednej kartki papieru sędzia nie wyda wyroku, nawet jeśli sprawa wydaje się oczywista dla obu stron.

W arbitrażu prowadzonym przez Lublin Union Arbitrage podchodzimy do tego inaczej. My rozwiązujemy problem, nie szukamy winnych za wszelką cenę przez lata. Nasi arbitrzy to praktycy, którzy potrafią ocenić wartość maszyn czy koszt robót budowlanych bez czekania pół roku na zewnętrzną opinię. W listopadzie 2024 zakończyliśmy spór o halę magazynową w Świdniku, gdzie różnica w wycenie wynosiła 34 800 PLN. Cały proces, od powołania arbitra do wydania decyzji, zajął nam dokładnie 39 dni.

Dyskrecja jest u nas standardem, więc unikamy publicznych rozpraw, które w sądach państwowych często kończą się praniem brudów przed konkurencją. W sądzie Twoje problemy finansowe stają się publicznie dostępne w aktach. U nas, przy ul. Krakowskie Przedmieście 22, wszystko zostaje w czterech ścianach. To pozwala na większą szczerość i szybsze dojście do porozumienia, bo nikt nie musi grać pod publiczkę przed sędzią i protokolantem.

Pułapka biegłych sądowych i 6 miesięcy ciszy

Pieniądze zamrożone w procedurach

Koszt wpisu sądowego to zazwyczaj 5% wartości sporu. Przy kwocie 140 000 PLN, musisz wyłożyć 7 000 PLN na samym starcie, nie mając pewności, kiedy i czy te pieniądze wrócą. Do tego dochodzą koszty zastępstwa procesowego i zaliczki na biegłych. Realnie, firma musi zamrozić około 12-16 tysięcy złotych gotówki, aby w ogóle zacząć walczyć o swoje. W Lublin Union Arbitrage koszty są znane z góry i zazwyczaj o 31% niższe niż całkowite koszty sądowe rozciągnięte na lata.

Nasze statystyki pokazują, że w ciągu tych 14 miesięcy oczekiwania na wyrok, 14% dłużników ogłasza upadłość lub wyzbywa się majątku. To oznacza, że nawet mając w ręku papier po półtora roku, nie masz z czego ściągnąć należności. Szybkość w biznesie to nie tylko wygoda, to realne zabezpieczenie kapitału. Wyrok arbitrażowy wydany w 42 dni daje Ci szansę na zajęcie konta dłużnika, zanim ten zdąży ukryć środki przed komornikiem.

Pracujemy głównie z firmami z Lublina i okolic, które handlują z kontrahentami zza wschodniej granicy lub z Europy Zachodniej. Bariery językowe i różne systemy prawne sprawiają, że sądy państwowe gubią się w tłumaczeniach przysięgłych i rekwizycjach. My operujemy na faktach handlowych. Jeśli towar wyjechał z magazynu 12 marca, a zapłata nie wpłynęła do 26 marca, to sprawa jest dla nas prosta. Nie potrzebujemy 14 miesięcy, żeby stwierdzić, że faktura powinna zostać opłacona.

W ciągu 14 miesięcy oczekiwania na wyrok, co siódmy dłużnik znika z rynku wraz z Twoimi pieniędzmi.
Pieniądze zamrożone w procedurach

Arbitraż w LUA: Jak zamykamy spory w 6 tygodni?

Nasz proces zaczyna się od złożenia prostego wniosku. Nie wymagamy formularzy, które mają 20 stron. Wystarczy opis sytuacji i kopia umowy z zapisem na arbitraż. W 2024 roku średni czas od pierwszego spotkania do ostatecznego rozstrzygnięcia w naszej placówce wyniósł 43 dni. To czas, w którym w sądzie państwowym zazwyczaj nie dostałbyś nawet zawiadomienia o sygnaturze akt. Działamy sprawnie, bo wiemy, że czas to dla Ciebie konkretny koszt operacyjny.

W Lublin Union Arbitrage nie ma miejsca na odraczanie rozpraw z powodu kataru pełnomocnika. Jeśli jedna ze stron nie może się stawić, działamy online lub na podstawie dokumentów. Wyrok arbitrażowy ma taką samą moc prawną jak wyrok sądu powszechnego. Po nadaniu mu klauzuli wykonalności przez sąd – co jest formalnością trwającą zazwyczaj 21-28 dni – idziesz z nim prosto do komornika. Oszczędzasz rok życia i tysiące złotych na prawnikach, którzy musieliby jeździć na dziesięć rozpraw.

Zamykamy konflikty bez udziału sądu, bo wierzymy, że przedsiębiorcy wolą zarabiać pieniądze niż o nie walczyć w zakurzonych korytarzach. Nasz zespół składa się z 5 osób, które zajmują się wyłącznie arbitrażem handlowym. Nie prowadzimy spraw rozwodowych ani karnych. Skupiamy się na cyfrach i terminach dostaw. Jeśli szukasz sposobu na szybkie odzyskanie płynności, zapytaj o konkretną wycenę arbitrażu dla Twojej sprawy. Odpowiadamy w ciągu 5 godzin w dni robocze.

Arbitraż w LUA: Jak zamykamy spory w 6 tygodni?